IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Wesołe miasteczko

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Senka

Omen


avatar
Liczba postów : 62

PisanieTemat: Wesołe miasteczko   Sro 23 Gru 2015, 20:09

Patrz, diabelski młyn! Ale czemu wygląda jak budowa atomu?
Sen jest niesamowitym kreatorem rzeczywistości, która nie zna pojęcia „logika” i właśnie, dlatego wesołe miasteczko zostało nazwane „Illogico”. Jest tu wszystko czego dzieciaki pragną, począwszy od dziwacznych karuzel z wróżkami po piekielne kolejki górskie, których przyspieszenie potrafi być zabójcze. Tam stoją huśtawki sięgające nieba, a tu zaraz obok najstraszniejszy dom strachu jaki kiedykolwiek został zbudowany. Liczne stoiska z jedzeniem i piciem, starsi panowie i panie z pamiątkami, toalety oraz cyrk w samym środku tego cudacznego tworu. Marzenie, idealny park rozrywki dla młodszych i starszych.
Witajcie serdecznie, drodzy goście.

________________________________



Jak to się stało, że znalazła się w miejscu, które było ostatnie na jej liście placówek do odwiedzenia?  Cóż, odpowiedź nie jest łatwa, bo w gruncie rzeczy sama nie była pewna jak się tu znalazła. Ostatnie, co pamiętała to spacer po centrum i chwilę zagapienia na jakiegoś nieprzyjemnie wyglądającego faceta, a wtedy, BUM, była w Wesołym Miasteczku.
Zeszła na bok, żeby nie przyciągać uwagi i rozejrzała się w poszukiwaniu jakiegoś punktu zaczepienia, czegokolwiek, co mogłoby podać rozwiązanie. „Teleportacji” nie używała od wieków (dosłownie i w przenośni), więc raczej niemożliwe było by sama się przeniosła w to miejsce. Możliwe, że jej własne nogi ją zdradziły, ale stawiała raczej na opcję „podążania za tłumem”. Gdy nie była skupiona działy się różne rzeczy.
Podeszła spokojnie do budki z napojami i poprosiła o wodę, którą zaraz spożyła. Nawodnienie organizmu było dobrym pomysłem, nawet w takim nieciekawym miejscu. Nie spodziewała się, że mogliby ją tu zaatakować, ale bycie ostrożnym leżało w jej naturze i nie mogła nic na to poradzić. Naciągnęła mocniej kaptur na głowę, kiedy zimny wiatr zawiał w jej stronę. Skorzysta z możliwości obejrzenia tego obiektu a potem wraca do domu – nie czuła potrzeby włóczenia się do późnej nocy.

_________________
Głos | Mowa #663366 | Theme
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Azure

Kreator


avatar
Liczba postów : 19

PisanieTemat: Re: Wesołe miasteczko   Czw 24 Gru 2015, 08:30

Azure z parasolem w ręce chodziła po całym Insomnium, dosłownie po całym. Nie raz jej się tak zdarzało, a powodem tego była nuda. Niby w świecie snów działy się ciekawe rzeczy, ale niebieskowłosa tego nie odczuwała. Zaraz po przechadzce po parku, ruszyła do wesołego miasteczka. Tak jak się spodziewała, było dużo ludzi. Nie była jedną z osób, które uciekały przed swoim gatunkiem, dlatego tłum jej nie przeszkadzał. Może nawet trafi na kogoś w końcu! Zmarszczyła brwi. Do licha, dlaczego jej tak zależało na kontakcie z ludzmi? Obecny świat widocznie chce zmienić nastawienie Azure. Z westchnięciem minęła kolejny sklepik. Obserwowanie ludzi w tamtym momencie było błędem. Dziewczyna wpadła na kogoś, przez co dwójka upadła na ziemię. Ludzie naokoło nawet ich niezauważyli. Nie, jednak nie. Wyraźnie było słychać chichot dzieci. Azure podniosła się, otrzepała płaszcz.
- Ekhem... Przepraszam bardzo - powiedziała niechętnie i wyciągnęła ręke do persony, która wciąż leżała na ziemi. Była w kapturze czyli prawdopodobnie będzie dla błękitnookiej wredna. Tia, to zapewne doprowadzi do ciekawej konwersacji, a Azure już nie będzie musiała udawać grzecznej.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Senka

Omen


avatar
Liczba postów : 62

PisanieTemat: Re: Wesołe miasteczko   Czw 24 Gru 2015, 20:38

Dobra, mogła spokojnie cofnąć swoje słowa (myśli) o byciu ostrożnym i w ogóle przyczajonym ninją, ukrytym smokiem. Nie zdawała sobie sprawy, jaka może być nieskoncentrowana podczas picia, koniecznie musiała nad tym popracować, jeśli w przyszłości nadal chce nosić szlachetny tytuł zabójczyni. A co się stało, że tak to zaskoczyło Senkę? Jakiś dzieciak się stał, bardzo roztrzepany. Na szczęście ustawiła swoje ciało tak by nie przyjąć za dużo obrażeń zanim jej cztery litery spotkały się z ziemią. Kocia gracja, koci refleks.
Spojrzała bez zbędnych emocji na osobę, przez którą zaliczyła spotkanie trzeciego stopnia i po prostu westchnęła. Nie miała siły użerać się z ludźmi, z którymi nie musiała. Zignorowała rękę i płynnym ruchem pociągnęła swoje ciało do góry, stając na prostych nogach. Otrzepała się z kurzu, zauważając plamę po butelkowanej wodzie. Świetnie, teraz będzie jej zimno.
- Tsa…po prostu uważaj następnym razem – powiedziała bezuczuciowo, taksując wzrokiem dziewczynę. Niebieskie włosy rzuciły się w jej oczy niczym sztylety w środek tarczy, po chwili zastanowienia stwierdziła, że naprawdę dobrze wyglądają. Nie obchodził ją wygląd, ale tym razem coś ją tknęło na podziwianie.
- A, hm… nic ci nie jest? – zapytała od niechcenia, starając się zatuszować swoje dziwne zachowanie. Tak jak ją uczono, nie wolno się wyróżniać, bo złe rzeczy się dzieją.

_________________
Głos | Mowa #663366 | Theme
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Azure

Kreator


avatar
Liczba postów : 19

PisanieTemat: Re: Wesołe miasteczko   Sob 26 Gru 2015, 11:05

Spojrzała na ubranie dziewczyny. Musiała trzymać jakieś picie bo pojawiła się na jej odzieniu plama. Tak, na pewno będzie następny raz, bo uważać nie miała zamiaru. Spostrzegła spojrzenie zakapturzonej dziewczyny, było trochę... Dziwne. Tak samo zadane pytanie. Widać woli udawać grzeczną, by los jej czegoś nie przyniósł. To zdanie również opisywało Azure.
- Nie... A tobie? - zapytała od niechcenia, patrząc w bok. Podobno źli ludzie siebie lubią... W całym swoim dotychczasowym życiu nie spotkała drugiej osoby, która by okazywała jakąkolwiek.sympatię to pana Branda. I nie chodziło tu o fanki czy małe dzieci... Chodziło tu o dorosłych ludzi, zdolnych do rozmowy o czymś innym niż praca. Westchnęła i spojrzała na kobietę przed sobą.
- Pewnie cię to nie obchodzi i najchętniej byś się stąd zmyła, ale... Jestem Azure - wyciągnęła powoli rękę. Czy poczęstuje Azure jadowitymi słowami czy postanowi jednak zapoznać się z błękitnooką? Kobieta mogła tylko stać i patrzeć z wyciągniętą przed siebie ręką.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Senka

Omen


avatar
Liczba postów : 62

PisanieTemat: Re: Wesołe miasteczko   Sob 26 Gru 2015, 11:41

Skrzywiła się nieznacznie, czując, że nieodpowiednia duma z bycia ninją zostaje delikatnie ukłuta cieniutką szpilką. Czy nic jej nie jest? Rozumiała swoją „troskę” o ludzi niewytrenowanych i naiwnych, ale to pytanie kierowane w jej stronę było nie na miejscu. Jakkolwiek, zaczęła udawać głupka to musi to pociągnąć do końca – chyba, że wcześniej jej cierpliwość (bardzo śmieszne słowo) dobiegnie końca. Kiwnęła głową w stronę plamy.
- Oprócz niespodzianki to wszystko w porządku – odpowiedziała, posyłając kobiecie uśmiech Mona Lisy. Może był, a może nie, ona na pewno nie potwierdzi.
Ludzie przestali ją obchodzić jeszcze zanim rozpoczęła swój niekończący się trening, niedługo przed skończeniem trzech lat. Była rozumnym dzieckiem, który zamiast zabawek wolał książki i często izolował się od rówieśników. Spotkała wtedy swojego nauczyciela, syna przywódcy klanu ninja, w którym została wychowana po zabiciu rodziców. Był niepozorny i tak ja ta kobieta miał błękitne włosy oraz oczy – jakby urodził się ze związku nieba z oceanem.  Trudno jej było powiedzieć czy to przez tą ciekawostkę postanowiła zostać chwilę razem z tajemniczą osóbką czy może po prostu zaczynała się na powrót przejmować innymi. Osobiście preferowała to pierwsze.
- Azure, interesujące imię. Możesz mówić na mnie Senka lub jakkolwiek ci się podoba – powiedziała, ignorując wstawkę przed imieniem oraz wyciągniętą dłoń. Nie jest jeszcze tak dobra, żeby przejąć się tym bezsensownym gestem. Co jeśli ma paralizator ukryty w rękawie?

_________________
Głos | Mowa #663366 | Theme
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Azure

Kreator


avatar
Liczba postów : 19

PisanieTemat: Re: Wesołe miasteczko   Sro 30 Gru 2015, 09:50

Zaiste, jej imię było interesujące, a jakie dopasowane! Lazurowe oczy i włosy mówiły same za siebie. Patrzyła na kobietę, która właśnie się przedstawiła. Senka... Azure jeszcze nigdy nie spotkała osoby o takim imieniu. Dlaczego narrator gada o imionach? A skąd ja mam wiedzieć?! Błękitnowłosa zmarszczyła brwi. Ciężko się będzie z nią rozmawiać.
- Pójdziemy gdzieś czy będziemy tak stać? Tutaj jest większa szansa, że znów ktoś może cię potrącić - na koniec zdania cicho prychnęła. Już nie musi być miła, bo i po co? Rozejrzała się po okolicy i jak na potwierdzenie jej słów, jakiś bachor rąbnął w jej plecy. Odwróciła się ze zmarszczonymi brwiami i tym przeszywającym spojrzeniem. Dziecko nie miało więcej niż dziesięć lat. Pisnęło i pobiegło dalej. Azure położyła dłoń na twarzy i westchnęła.
- Na pewno są spokojniejsze miejsca - przeczesała palcami kosmyki włosów. A myślała, że nie będzie nudno...

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Senka

Omen


avatar
Liczba postów : 62

PisanieTemat: Re: Wesołe miasteczko   Sro 30 Gru 2015, 12:31

Nie oceniaj książki po okładce – jak to możliwe, że niektóre przysłowia potrafią być jedynymi odpowiednimi słowami na opisanie jakiejś osoby? Azure z wyglądu przypominała tych bardziej dojrzałych ludzi, którzy nie koniecznie byli odpowiedzialni, ale przynajmniej wiedzieli jak się zachować. Ona z pewnością nie wiedziała. Błękitnooka nie zrobiła jeszcze nic, co mogłoby całkowicie zniechęcić Senkę do jej osoby, nie mniej zachowanie podobne do ucznia gimnazjum nie było czymś, co lubiła. Zmrużyła oczy słysząc niepodważalny dowód.
- Chcesz gdzieś iść? – zapytała lodowatym głosem – Idź do domu.
Prawie się uśmiechnęła kiedyś jakieś dziecko wpadło na Azurę. Cóż za przypadek, wyjątkowo dobra jest dziś Panna Przypadku i litościwy Władca Czasu. Prychnęła naśladując błękitnooką.
- Widać nie tylko ja jestem narażona na atak z zaskoczenia – powiedziała, czując nieznaczną sympatie dla tego nieszczęsnego dziecka, choć przeważnie nie lubi osób poniżej dziesiątego roku życia. Odwróciła wzrok od dziewczyny, zachowując kamienną maskę na twarzy gotowa w każdej chwili bezceremonialnie odejść, wrócić do kryjówki. Gdy do białowłosej głowy wpełzła ta myśl Senka niemal dała sobie w twarz. Po co niepotrzebnie zmuszać się do rozmowy z osobą, której obecność była jej bardziej obojętna niż kamienia na drodze?
- Widzę, że nasza mała konwersacja donikąd nie dojdzie. Mam nadzieję, że się już nie spotkamy, żegnam - powiedziała, odwracając się na pięcie i opuszczając teren Wesołego Miasteczka z cichym westchnięciem.

Z/t

_________________
Głos | Mowa #663366 | Theme
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Wesołe miasteczko   

Powrót do góry Go down
 

Wesołe miasteczko

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Phantasmagoria :: Organizacja forumowa :: Centrum miasta :: Rozrywka-