IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Dawno temu dziś rano.

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Alex

Nowy przybysz


avatar
Liczba postów : 1

PisanieTemat: Dawno temu dziś rano.   Nie 21 Lut 2016, 12:19

Aleksander Armin Anevelon | Alex
27 lat | 23 lata
Umieszczony w ośrodku psychiatrycznym pod stałym nadzorem | Bawi się w mesjasza

Postać specjalna | Prorok Insomnium
Rozumie Insomnium - Kraina Snów zachowuje się niczym żywa istota i Alex odczytuje jej intencje. Czasami odbiera te impulsy w formie szeptu, innym razem jako zwyczajne bodźce emocjonalne. Wszystko to spowodowane jest jego wrażliwą i niestabilną psychiką, która zestroiła się z Insomnium.
Alex jest świadom różnicy między zwykłym światem, a tym, do którego ludzie trafiają po zapadnięciu w sen.


Siedział w rogu, obracając w dłoni obraną ze skóry pomarańczę. Wyłączony na świat zewnętrzny, spojrzenie jasnych oczu nawet na chwilę nie odrywało się od owocu. Mamrotał coś do siebie, ledwo uchylając przy tym blade, wysuszone na wiór usta. Woda cały czas była na wyciągnięcie ręki, stała na podłodze tuż obok niego w plastikowym, białym kubeczku. Ale bał się do niej sięgnąć, w jego mózgu pojawiły się podszepty, że niechybnie jest zatruta, że przez nią nigdy już nie zaśnie, że jeśli choćby umoczy w niej wargi, nigdy więcej nie trafi już do Insomnium. A tam przecież był wolny. Tam był panem swojego losu, swojego życia, jego świat nie ograniczał się do tego niedużego pokoju o sterylnie białych ścianach - mógł wszystko.
W S Z Y S T K O.
Pan Wszechrzeczy.
I Władca Pokoju.
Zacisnął dłoń na owocu, wbił palce w soczysty miąższ, sok wytrysnął i splamił podłogę, popłynął po skórze i wsiąkł w rękaw. Druga ręka błyskawicznym ruchem przewróciła kubeczek z wodą.
- Płyń - rzucił szeptem. - To twoja wina.
A przecież w środku był sam.




Raz. Dwa. Trzy.
- Palce. Trzy palce u jednej ręki i dwa palce u drugiej dają ilość palców u jednej dłoni. Gdy dołożysz do tego drugą taką sekwencję, powstanie druga dłoń. Gdy masz już dwie dłonie, łatwiej jest popatrzeć na człowieka przez dotyk, bo dotyk mówi wiele. Może być przyjazny, ale, wiesz, wcale nie musi. To jest rosyjska ruletka, ale występuje dysproporcja, bo prawdopodobieństwo kuli jest mniejsze, tutaj jest jeden do jednego. A tam wcale nie. Gdy spojrzysz na to inaczej, dostrzeżesz, że tak naprawdę nie ma znaczenia, z której ręki pochodzi palec, skoro możesz mieć dłoń czy dwie. Wolne.
Zamilkł. Do tej pory wpatrywał się w linie papilarne zdobiącego jego skórę na dłoni, a teraz zwiesił luźno głowę i przejechał po blond włosach obydwoma rękami. Zatrzymał je, wplątane w przydługie kudły i wykonał taki ruch, jakby chciał wbić sobie palce w czaszkę.
Siedział bez ruchu, zaciskając powieki. Głosy bezwstydnie obijały się w czaszce, szepty, krzyki, rozkazy, błagania. I gdzieś w tym wszystkim on sam, zamknięty w cieknącym naczyniu swojego umysłu, bez możliwości ratunku.
Poderwał głowę i otworzył raptownie oczy. Zerwał się z podłogi i podbiegł do przeciwległej ściany. Przywarł do niej panicznie, spazmatycznie zaciskając i rozluźniając co chwilę palce.
- Zabierzcie mnie stąd. Zabierzcie.
Nie musiał długo czekać, już po może dwóch minutach pojawili się opiekunowie ze wspaniałą dawką leków uspokajających.


Ciekawostki:
- jest bratem Twórcy Incepcji. Hohoho. Niemniej nie dostał dzięki temu żadnych zniżek ani taryfy ulgowej,
- zaszlachtował cztery osoby, gdy miał dwadzieścia jeden lat. W trakcie śledztwa wykryto u niego zaburzenia psychiczne, wydano oświadczenie o jego niepoczytalności i zamknięto w ośrodku dla psychicznie chorych,
-  uszczerbki na jego psychice są wynikiem traumy; ojciec dopuszczał się na nim aktów pedofilii oraz przemocy fizycznej,
- uciekł z domu w wieku trzynastu lat i trafił do domu dziecka. Sprawą chwilowo interesowała się prokuratura, lecz nie wszczęto postępowania karnego w sprawie przemocy w rodzinie,
- po ukończeniu osiemnastu lat zmienił nazwisko White na Anevelon, nie chciał być kojarzonym ze swoim ojcem,
- pomarańcze, pomarańcze, pomarańcze. Kocha je,
-

djfnkvjskfj ROBI SIĘ, OKEJ?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 

Dawno temu dziś rano.

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Phantasmagoria :: Organizacja forumowa :: Zapisy-