IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Legenda

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Panda

Twórca incepcji


avatar
Liczba postów : 175

PisanieTemat: Legenda   Nie 03 Maj 2015, 22:55


LEGENDA


Istnieje pewna legenda, która krąży po całym świecie, o małym chłopcu i Bogu, który obdarował go niezwykłą mocą. Pozwólcie jednak, że opowiem wam ją od samego początku.
Nikt nie znał prawdziwego imienia małego chłopca, dlatego został nazwany Mojżeszem, ponieważ był w pewnym sensie porównywany do oryginalnego Mojżesza z Biblii.
Mojżesz miał zaledwie pięć lat, kiedy po raz pierwszy spotkał na swojej drodze Boga, który zaplanował dla niego coś więcej, niż zwykłe, nudne życie. Mały chłopiec, który na pozór nie różnił się niczym od innych, potrafił zmieniać sny. Była to dla niego zabawa, która nie miała nigdy końca. Z początku manipulował snami swojej rodziny, następnie przyjaciół, znajomych, rówieśników. Z czasem stało się to nudne, piękne i spokojne sny zaczął więc zamieniać w straszliwe koszmary. Widok płaczących po przebudzeniu przyjaciół i rodziny nie robił na nim większego wrażenia, tak samo jak nie bał się, że zostanie ukarany. Może to dlatego, iż nikt nie wiedział, że chłopiec tak potrafił? Bawił się tak latami, aż do ukończenia trzynastego roku życia. Powiada się, że trzynastka to liczba pechowa, a Mojżesz doskonale się o tym przekonał. W dniu jego trzynastych urodzin stracił przytomność, a spanikowani rodzice od razu zawieźli chłopca do szpitala, w którym próbowali z całych sił wyjaśnić okoliczności w jakich to zdarzenie miało miejsce oraz podjęli pewne kroki w sprawie badań i podłączenia młodziaka do aparatury, która miała za zadanie monitorować jego funkcje życiowe. Lekarze orzekli, że chłopak znalazł się w stanie śpiączki, choć nie byli w stanie wskazać przyczyny, nie udało im się tego dokonać również trzynaście dni później, kiedy Mojżesz spontanicznie się wybudził. Wszyscy, choć skonfundowani dziwnym zdarzeniem, byli szczęśliwi, że wszystko skończyło się dobrze, a chłopak - w pełni zdrów - odesłany został do domu. Nie mogli wiedzieć, że przez cały czas świetnie bawił się on w swoim śnie. Wykreował sobie świat, w którym był naprawdę szczęśliwy, problemem było jednak to, że chciał koniecznie umieścić w nim prawdziwych ludzi - nie zadowalały go imitacje, które wówczas się tam znajdowały. Przez trzynaście dni obserwował, tworzył oraz spotkał się z kimś bardzo ważnym. Nazywał się Bogiem, ale Mojżesz nadał mu inne imię – Szatan. Twierdził, iż Bóg jest tak naprawdę upadłym aniołem, Szatanem. I miał rację. Był to nie kto inny, jak sam Szatan. Z początku chciał on uchodzić za dobrego Boga i zwieść chłopca, jednak ten przejrzał jego maskaradę, czym bardzo zaimponował diabłu.
Chłopiec bacznie mu się przyglądał i za wszelką cenę nie chciał wypuścić ze swojego świata snu. W końcu nie był jedyną żyjącą i prawdziwą osobą, miał towarzysza.
Szatanowi oczywiście się to nie spodobało, ale z drugiej strony miał ochotę jakoś się zabawić i, o ile by się udało, upiec dwie pieczenie na jednym ogniu - za pomocą chłopca napsuć krwi Bogu. Zapragnął więc, by stworzył on świat, w którym każdy żyjący człowiek będzie więźniem ułudy i iluzji tworu dziecka. Miał do wyboru: albo uda mu się sprowadzić tutaj swoich bliskich i zyska większą moc, która pozwoli mu przenosić do nowego świata całe miasta, albo poniesie klęskę i straci na zawsze możliwość śnienia na jawie. Szatan dodał również, że Mojżesz ma czas do osiemnastego roku życia. Trzynasty dzień minął, a chłopiec się zbudził. Był bardzo podekscytowany, każdy jego kolejny dzień zaczynał się od marnego śniadania, pójścia do szkoły, gdzie próbował zasypiać gdziekolwiek się dało, nauki i prób, powrotów do domu, ponownym spaniu i powtarzaniu tego schematu, by dokonać czegoś, co realnie wydawało się niemożliwe. Choć mogło się wydawać, że ma mnóstwo czasu, kartki z kalendarza wypadały jak opętane, dzień mijał, noc mijała i tak krok po kroku minął jeden rok, drugi, trzeci i kolejny, a on nie poczynił żadnych postępów. Nie był załamany, raczej rozczarowany tym, że jedyne, co potrafił zrobić, to stworzyć świat dla siebie oraz włamywać się do snów innych. Nastał okres wakacji i szkoła zaproponowała obóz dla uczniów, na który mógł zapisać się każdy, komu rodzice podpisali specjalną zgodę. Mojżesz wybrał się na nią z wielką nadzieją, iż to właśnie tutaj uda mu się osiągnąć cel. Jeszcze pierwszego dnia wycieczki, gdy wszyscy rozeszli się do pokojów i zapadła noc, chłopak - uprzednio upewniwszy się, że każdy mocno już śpi - stworzył incepcję. Sen grupowy, który umożliwił mu podłączenie wszystkich śniących pod sny każdego z osobna. Tym oto sposobem w osiemnaste urodziny ujrzał ponownie Szatana, który nie ukrywał swojej radości spowodowanej tym, co zobaczył. Umowa była umową, upadły anioł dopełnił swojej obietnicy. Mojżesz stał się bogiem we własnym świecie, który nazwał Insomnium. Insomnium początkowo było mu całkowicie podporządkowane. Iście boskomorficzny świat, aż do czasu, gdy coś poszło nie tak. Ludzie zaczęli się zmieniać, a Mojżesz nie miał na to żadnego wpływu. Insomnium stało się osobnym bytem, który wyrwał się spod kontroli. Ludzie zostali obdarzeni dziwnymi mocami, zaczęły powstawać pewne organy, organizacje i magiczne przedmioty, tak potężne, że marzyło o nich wielu mieszkańców świata.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 

Legenda

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Phantasmagoria :: Organizacja forumowa :: Informacje :: Fabuła i realia-