IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Beatrice Ayers / Belphegor

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Belphegor

Kreator


avatar
Liczba postów : 14

PisanieTemat: Beatrice Ayers / Belphegor   Pon 21 Gru 2015, 22:14




    Beatrice Ayers, po drugiej stronie znana jako Belphegor, to kobieta w wieku około trzydziestu lat. Deklaruje się jako biseksualna, wszak nie warto wybrzydzać, jednak po bliższym zapoznaniu z twoim licem zmienia zdanie i mówi, że jest aseksualna. Zodiakalny baran, acz racz baranem jej nie nazywać, bo może to się źle dla ciebie skończyć. W normalnym świecie jest ulicznym muzykiem, a w tym mniej realnym to już całkiem popularny, pełnoprawny muzyk, jeżeli liczy się uznanie klientów barów i restauracji. Obdarzono ją mocą pełnej zmiennokształtności, a jako że nikt tutaj nie jest na tyle bezduszny, to życzymy, cobyś jej nigdy w pełnej krasie nie spotkał.





    Jedna z obdarzonych - czy też przeklętych, gdyż interpretacja jak zwykle jak dowolna - która, choć aktualnie nie ma do tego predyspozycji, zalicza się do miana kreatorów.





    Wysoka, szczupła kobieta. Androgyniczna – jej biust niemalże nie istnieje, wcięcie w talii nie jest zanadto wyraźne, a pośladki dupy nie urywają. Jej cera jest jasna i niemalże szara, głównie za sprawą niezdrowego trybu życia. Posiada tu i ówdzie tatuaże, szczególnie charakterystyczny jest ten na jej szyi, który stanowi zbiór czegoś na wzór wyrazów, jednak zdecydowanie nie przypominają one żadnego alfabetu znanego ludzkości. Włosy naturalnie chyba brązowe są co miesiąc farbowane na niebiesko, co sprawiło, że nie są już tak lśniące jak dawniej, aczkolwiek ich stan nadal nie załamuje. W płatku ucha ma spory tunel, efekt długotrwałego rozciągania. Czemu – dziś już sama nie wie, dawniej był to kaprys, a teraz to dodatkowa pierdoła do dbania o. Ma intensywnie zielone, podkrążone oczy, zwykle dodatkowo obrysowane czarną kredką, która szybko się rozmazuje potęgując naturalne zmęczenie. Ostry, kruczy nos. Pełne, acz raczej małe usta. Mocna szczęka to to, co najmocniej wyróżnia ją pośród kobiet. Ubiera się tylko na czarno i nie rzadko można zauważyć u niej brak stanika, którego po co nosić za bardzo nie ma i chyba nie lubi, bo przejawia czasem niezdrowe skłonności do ekshibicjonizmu i po domu – ku rozpaczy i uciesze sąsiadów – chodzi całkiem nago, a czasem nawet w ten sposób sprawdzała skrzynkę pocztową zawieszoną na jej drzwiach od zewnątrz.Nie różni się wiele w Insomnium od siebie w świecie realnym, toteż stanowi pewnie mniejszość populacji śniących. Sęk w tym, że zmiany są bardzo... charakterystyczne. Beatrice staje się Belphegorem. Zyskuje poroże, jej kły uwydatniają się, paznokcie rosną i zaczynają przypominać szpony, a dodatkowo znad jej pośladków wyrasta długi ogon zwieńczony czymś, co chyba jest kłębkiem futra, ale przypomina jakiś niewydarzony, żywy pędzel. Jej garderoba to nadal czarne ubrania, jednak dla odmiany zdarza jej się paradować bez koszulki – choć to już w terenach mniej zaludnionych – co jednoznacznie wskazuje, że od kiedy przyprawiono jej rogi, nie ma wstydu, o ile jakiś w ogóle kiedykolwiek miała.Po przemianie rośnie i choć już wcześniej była wysoka, to teraz w tłumie jest gigantem. Skóra twardnieje, staje się szara, miejscami czarna, granatowa. Na jej kończynach i biodrach pojawiają się wypustki przypominające kolce, które nie są wybitnie ostre, jednak uparci mogliby się skaleczyć. Cechy, które zyskała w Insomnium nasilają się. Paznokcie to długie szpony, zębów nie powstydziłby się żaden drapieżnik, poroże rośnie, a ogon jest jeszcze silniejszy, a za sprawą wypustek może służyć za narzędzie pogromu tych, którzy nie wynieśli się z jej okolicy, gdy jeszcze był na to czas. Zyskuje na sile i zwinności, choć zdecydowanie traci na wszelakiej gracji, jaką istota dwunożna może mieć – staje się słoniem w składzie porcelany.





    Beatrice będąc Belphegorem nie zmienia swojego usposobienia. To nadal ta sama osoba, na którą inni spoglądają z pogardą, głównie po to, aby odwzajemnić jej pogardę. Nie przepada za gatunkiem ludzkim i z chęcią otacza się zwierzętami. Szczególnie nie lubi tych młodych tatałajstw, co nie rozumieją „nie”, ale i nastolatkowie zaliczają się do jej grupy „zwiększonego ryzyka”. Artystka od siedmiu boleści, woli nie zjeść niż parać się normalną pracą – gdy nie przymiera głodem lub nie znajdzie sobie innego zajęcia to muzykuje. W świecie realnym na ulicy swoimi wystającymi kośćmi zachęca ludzi do podzielenia się ich ciężko zarobionymi pieniędzmi, w Insomnium jest dobrze prosperującym muzykiem, a jednak i tak zawsze znajdzie sposób by pozbyć się swoich pieniędzy i znów przymierać głodem. Jest lekkoduchem, ale nie dlatego, że tak ma, czy nie przejmuje się – to po prostu apogeum rezygnacji. Dawniej była przejęta losem świata, chciała coś zmienić na lepsze, a teraz po prostu rozumie, że ze społeczeństwem nie da się nic zrobić i o ile nie wpadnie na genialny pomysł jak zabrać wszystkich ze sobą do grobu, to Matka Natura nigdy nie odsapnie. Jej ukrytym pragnieniem, które przykryło lenistwo, bezradność i brak krzyża jest zostanie współczesnym Jezusem i uwolnienie ludzi od... ludzi. Czasem potrafi być naprawdę przyjaznym, pełnym inspiracji człowiekiem, tylko że to rzeczywiście wydarzenie godne upamiętnienia w kalendarzu. Beatrice to nie ten typ mrocznego nastolatka, który imponuje wszystkim swoją pretensjonalną postawą względem życia – po prostu zestarzało jej się, a do tego jej aparycja siłą sugestii innych wymaga od niej bycia dziwakiem.




**Nie wyrażam zgody na wzięciu udziału w losowaniu.


Ostatnio zmieniony przez Belphegor dnia Wto 22 Gru 2015, 10:59, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Monster

Badacz


avatar
Liczba postów : 143

PisanieTemat: Re: Beatrice Ayers / Belphegor   Wto 22 Gru 2015, 01:23

Ponarzekają na mnie ludzie, którzy nie przepadają za adminami cierpiącymi na bezsenność. Oj tak... Czepny nie jestem tylko przecinków. Jedno powtórzenie wychwyciłem:
Cytat :
Ma intensywnie zielone oczy, które zwykle dodatkowo obrysowuje czarną kredką, która szybko się rozmazuje potęgując naturalne wory pod oczami.
Proponuję zmienić na: Swoje intensywnie zielone oczy zwykle obrysowuje czarną kredką, która szybko się rozmazuje i potęguje naturalne wory pod oczami.. Albo jakkolwiek - ze względu na powtórzenie.

Do poprawy.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Belphegor

Kreator


avatar
Liczba postów : 14

PisanieTemat: Re: Beatrice Ayers / Belphegor   Wto 22 Gru 2015, 10:57

Zawrotny jeden błąd poprawiony.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Monster

Badacz


avatar
Liczba postów : 143

PisanieTemat: Re: Beatrice Ayers / Belphegor   Wto 22 Gru 2015, 12:36

Kartę bardzo miło się czyta - choć późna pora na mnie zadziałała (nagromadzenie "ła" wziąłem przed chwilą za błąd i kasowałem trzy razy... Tak, mój mózg udał się na spoczynek) i dłuższe zdania musiałem analizować nieco dłużej. Smutne, kiedy musisz zacząć myśleć nad tym, jaką konkretnie treść mają ci przekazać określone słowa. Mam nadzieję, że mi przejdzie... Kiedyś, gdy nareszcie się wyśpię.
Ale wróćmy do twojej postaci i jej opisu! Jestem bardzo ciekawy jak dalej pokierujesz losami Belph, szczególnie po tym konkretnym zdaniu:
Cytat :
Jej ukrytym pragnieniem, które przykryło lenistwo, bezradność i brak krzyża jest zostanie współczesnym Jezusem i uwolnienie ludzi od... ludzi.
Ach, Monsterek za tobą pójdzie, kiedy zaczniesz prawić swe morały w przekonujący sposób! No właśnie - może warto pomyśleć nad jakimś ciekawym wątkiem fabularnym dotyczącym tych skrytych marzeń? Może to mieć wielkie znaczenie, bo przecież nie każdy jest w stanie uświadomić ludzkości jak bardzo jest ona: zacofana, idiotyczna, bezmyślna, przypomina bezbarwną masę, bezużyteczna, podobno do bezmózgów, nieczuła, egoistyczna, uwielbia się użalać, zbędna na powierzchni ziemi...
Ach, wróć! Na czym to ja? Chyba zapomniałem. Późna pora mi nie służyła nigdy, kiedy trzeba było myśleć. Mam nadzieję, że tobie nie będzie przeszkadzała podczas pisania postów żadna godzina i twoim towarzyszem na phantasmagorii będzie natchnienie do nich!
Skoro rezygnujesz z nagród w losowaniu - serdecznie zapraszam na misje, aby coś zdobyć. W końcu kto się nie cieszy z tego, co MG rzuci pod nogi? No dobrze, nie każdy powinien, bo te upierdliwce potrafią wyrzucać z pudeł węże... Ech, no ja nie wiem, kto to tak pozwala na taką samowolkę...

Akceptuję.
Twoje ID: 908070

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Beatrice Ayers / Belphegor   

Powrót do góry Go down
 

Beatrice Ayers / Belphegor

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Phantasmagoria :: Organizacja forumowa :: Śmietnik :: Karty postaci-